Antybaśnie 1001 dnia Zobacz większe
Fragment
WYBIERZ FORMAT FRAGMENTU:
MP3

Antybaśnie 1001 dnia

Marcin Wolski

Wydawnictwio: MTJ
Rok wydania: 2011
ISBN: 978-83-7699-925-8
Formaty: MP3
Rozmiar: 1 017 MB
Drukowanie: W granicach licencji
Kopiowanie: W granicach licencji
Użytkowanie: W granicach licencji

Nowe

Sprawna literacko zabawa obecną rzeczywistością wpisaną w schemat znany nam wszystkim z dziecięcego świata bajek. Baśniowi bohaterowie różnią się dość znacznie od swoich pierwowzorów, choć przeżywają przygody, których bieg, tło i finał wydają się nierzadko nieco nierealne acz znajome. Wielowątkowość tej książki, napisanej lekkim i dowcipnym językiem, oraz sprawne i barwne dialogi są jej niepodwarzalnym, acz nie jedynym, atutem.

„– Nic szczególnego. Żył podówczas w naszym grodzie kneź stary, nienasycony jeśli idzie o płeć niewieścią. Na każdą młódkę miał smak. Toteż go Smakiem nazywano.

– Rozumiem – Arthur błyskawicznie przypomniał sobie niewyraźną minuskułę w kronice i domyślił się, że Smak stał się smokiem przez literówkę kopisty lub w wyniku przebitki z dawnego palimpsestu.

– W każdym razie, gdy mu nowej dziewicy nie dostarczono, srożył się, podatki podnosił, latyfundia konfiskował. A skąd brać co tydzień świeżą dziewicę? Aż zjawił się pewien krawiec.

– Nie szewc?

– Krawiec, a właściwie krawcowa nazwiskiem Siara. Zjawiła się i rzuciła genialny pomysł rewaloryzacji już raz zhańbionych.

– W jaki sposób?

– Metodą artystycznego cerowania. Tem sposobem można było Smakowi dostarczać towaru drugiej świeżości nie tylko raz w tygodniu, ale i dwa razy dziennie.

– I co było dalej? – dopytywał się detektyw.

– Ano nic. Korzystał z usług Siary, korzystał, aż usechł z tego na śmierć.

– Usechł, nie rozpękł?...”

Więcej szczegółów

19,91 zł

Opis

ISBN 978-83-7699-925-8
Autor Marcin Wolski
Rozmiar 1 017 MB
Format MP3
Sample http://download.ebook.pl/fragment/11089/hash/f32c5d
Rok wydania 2011
Liczba urządzeń 6 + 1/rok
Drukowanie brak
Kopiowanie brak

Więcej informacji

Sprawna literacko zabawa obecną rzeczywistością wpisaną w schemat znany nam wszystkim z dziecięcego świata bajek. Baśniowi bohaterowie różnią się dość znacznie od swoich pierwowzorów, choć przeżywają przygody, których bieg, tło i finał wydają się nierzadko nieco nierealne acz znajome. Wielowątkowość tej książki, napisanej lekkim i dowcipnym językiem, oraz sprawne i barwne dialogi są jej niepodwarzalnym, acz nie jedynym, atutem.

„– Nic szczególnego. Żył podówczas w naszym grodzie kneź stary, nienasycony jeśli idzie o płeć niewieścią. Na każdą młódkę miał smak. Toteż go Smakiem nazywano.

– Rozumiem – Arthur błyskawicznie przypomniał sobie niewyraźną minuskułę w kronice i domyślił się, że Smak stał się smokiem przez literówkę kopisty lub w wyniku przebitki z dawnego palimpsestu.

– W każdym razie, gdy mu nowej dziewicy nie dostarczono, srożył się, podatki podnosił, latyfundia konfiskował. A skąd brać co tydzień świeżą dziewicę? Aż zjawił się pewien krawiec.

– Nie szewc?

– Krawiec, a właściwie krawcowa nazwiskiem Siara. Zjawiła się i rzuciła genialny pomysł rewaloryzacji już raz zhańbionych.

– W jaki sposób?

– Metodą artystycznego cerowania. Tem sposobem można było Smakowi dostarczać towaru drugiej świeżości nie tylko raz w tygodniu, ale i dwa razy dziennie.

– I co było dalej? – dopytywał się detektyw.

– Ano nic. Korzystał z usług Siary, korzystał, aż usechł z tego na śmierć.

– Usechł, nie rozpękł?...”

Opinie

Brak komentarzy od klienta w tym momencie.

Napisz opinię

Antybaśnie 1001 dnia

Antybaśnie 1001 dnia

Powieść Marcina Wolskiego z 2004 roku.

Napisz opinię